Autor: Alexander V. Pantsov
Tytuł: Victorious in Defeat. The Life and Times of Chiang Kai-shek, China, 1887–1975 (Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975*)
Wydawnictwo: Yale University Press (2023)

Alexander Pantsov przedstawia Chiang Kai-shek jako człowieka głęboko ukształtowanego przez antyimperializm, dziedzictwo Sun Yat-sena, militaryzację polityki i obsesję odbudowy państwa chińskiego. Chiang nie jest u niego „chińskim faszystą” w prostym sensie, lecz autorytarnym rewolucjonistą narodowym, który chciał zjednoczyć Chiny, znieść system półkolonialnych zależności i zbudować silne państwo. Przy tym autor otwarcie pisze o jego odpowiedzialności za represje, terror, masakry, katastrofalne decyzje wojskowe i cywilne ofiary, jak przerwanie wałów na Huang He w 1938 roku czy represje na Tajwanie po 1947 roku. Niemniej Pantsov nie redukuje go do zbrodniarza i w jego ujęciu Chiang był człowiekiem zdolnym do autentycznego poświęcenia dla państwa, a zarazem żądnym władzy, podejrzliwym, emocjonalnie rozedrganym i skorym do przemocy.

Najciekawsze w książce jest przesuniecie z tradycyjnej osi „Chiang–USA” na oś „Chiang–Moskwa–Stalin”. Pantsonov wykorzystał m.in. dzienniki Chiang i rosyjskie archiwa (w tym akta osobowe Chinag, jego rodziny i otoczenia), aby pokazać, że bolszewicy i Komintern odegrali fundamentalną rolę w militaryzacji KMT, rozwoju Akademii Whampoa, budowaniu KMT jako partii leninowskiej i w całej logice rewolucji narodowej. To oczywiście nie znaczy, że zdaniem autora Chiang był „człowiekiem Moskwy”. Przeciwnie, pokazuje jego rosnącą nieufność wobec Sowietów, ale też paradoks czy może nawet tragizm sytuacji. Bez zaangażowania Moskwy w chińską rewolucję od początku lat 20. nie byłoby KMT i samego Chiang jako przywódcy rewolucji narodowej, ale też to Moskwa stała za ich przegraną pod koniec lat 40.

Pantsov – słusznie moim zdaniem – bardzo krytycznie ocenia Roosevelta, Stilwella i wiekszość amerykańskiego establishmentu. Jego zdaniem Waszyngton nie rozumiał realiów chińskiej wojny domowej, przeceniał możliwość demokratyzacji w warunkach rozpadu państwa i chwilami podważał własnego sojusznika. Autor nie zdejmuje odpowiedzialności z Chiang, ale argumentuje, że klęska KMT była też klęską niespójnej polityki USA wobec Chin – jak niewiele się zmieniło do dzisiaj, co? Równocześnie wejście Armii Czerwonej do Mandżurii i sowieckie wsparcie dla komunistów miały ogromne znaczenie dla zwycięstwa KPCh. Pantsov nie twierdzi, że sam ten czynnik wyjaśnia klęskę KMT, ale traktuje opanowanie Mandżurii przez ZSRR jako strategiczny przełom.

Wojna z Japonią jest u Pantsova momentem, w którym Chiang jawi mu się jako przywódca tragiczny. Zmuszony podejmować brutalne i czasem fatalne decyzje, ale zarazem stojący wobec silniejszego przeciwnika, niedorozwoju przemysłowego Chin, słabości armii, rozbicia politycznego i niepewności sojuszników. Wpisuje się tym samym w szerszy nurt rewizji oceny Chiang jako wodza wojennego, także w okresie wojny domowej. Pantsov pokazuje takie zjawiska jak korupcję, inflację, fatalne zarządzanie gospodarką, nepotyzm klanu Song-Kong, utratę morale, niezdolność KMT do prawdziwej mobilizacji społecznej i brutalność aparatu. Całe szczęście nie sprowadza wyniku wojny do moralnej wyższości KPCh. W jego ujęciu komuniści byli skuteczniejsi organizacyjnie i propagandowo, ale też wykorzystali okoliczności, zwłaszcza sowiecką obecność w Mandżurii.

To nie jest zła książka i na pewno pobudza do myślenia, ale nie zmusiła mnie do oceny „Fistaszka”. Moim zdaniem Pantsonov także zbyt mocno wierzy w sprawczość wielkich jednostek i wielkiej polityki wielkich mocarstw, kosztem głębszej analizy społeczno-ekonomicznej. Owszem Stalin, Mandżuria, ustalenia z Jałty i amerykańskie błędy były ważne. Klęska KMT wynikała jednak również z tego, że reżim nie potrafił stworzyć wiarygodnego kontraktu społecznego. Przede wszystkim nie opanował inflacji, nie ograniczył korupcji, nie zdobył wsi, nie zbudował efektywnej administracji i nie przekonał społeczeństwa, że jego zwycięstwo oznaczałoby lepszą przyszłość. Inwazja japońska częściowo tłumaczy problemy Chiang i KMT, ale z tą narracją jest taki problem, że na terenach, gdzie Japończycy nigdy się nie pojawili, reżim nie był specjalnie sprawniejszy.


* Polskie tłumaczenie zostało niedawno opublikowane przez PIW.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.