Tytuł: The Boiling Moat. Urgent Steps to Defend Taiwan (Gotująca się fosa. Pilne kroki w obronie Tajwanu)
Edycja: Matt Pottinger
Wydawnictwo: Hoover Institution Press (2024)

Książka ma alarmistyczną formę, ale rozumiem, że ma być wezwaniem do działania jak najszybciej. Dlatego też przedstawia konkretny program powstrzymywania Chin przez odstraszanie od ataku na Tajwan. Jej zasadnicza myśl brzmi, że wojnie można jeszcze zapobiec, ale tylko jeśli Tajwan, USA, Japonia, Australia i Europa w ciągu najbliższych lat radykalnie zwiększą zdolność do „odstraszania przez odmowę”, czyli przekonają Xi Jinping, że inwazja na Tajwan nie ma realnych szans powodzenia. Co rozumie się samo przez się, autorzy nie traktują obrony Tajwanu jako problemu wyłącznie tajwańskiego. Uważają, że upadek Tajwanu zmieniłby cały układ sił w Azji, podważył wiarygodność USA, wzmocnił globalną pozycję ChRL, uderzył w światowy przemysł technologiczny i zachęcił inne państwa do budowy broni masowego rażenia.

Jeden z głównych argumentów książki dotyczy mitu „przypadkowej wojny”. Autorzy twierdzą, że incydenty wojskowe mogą być pretekstem, ale rzadko są prawdziwą przyczyną wojny. Najważniejsze jest to, czy agresor uzna, że koszt wojny jest akceptowalny, a zwycięstwo prawdopodobne. W praktyce autorzy krytykują nadmierną koncentrację Zachodu na „zarządzaniu kryzysem”, „unikaniu prowokacji” i kanałach komunikacji z Pekinem. Ich zdaniem taka ostrożność może paradoksalnie zwiększyć ryzyko wojny, jeśli Xi odczyta ją jako brak woli walki.

Autorzy nie wierzą również w same sankcje, groźby dyplomatyczne ani ogólne deklaracje poparcia. Lekcja Ukrainy jest tu jednoznaczna dla nich. Odstraszanie jest tańsze niż wojna, ale musi być materialne i widoczne. Autorzy chcą, aby Pekin był przekonany, że Tajwan przetrwa pierwsze uderzenie, ALW nie zdoła szybko zdobyć wyspy, Amerykanie i sojusznicy będą w stanie zniszczyć chińską flotę inwazyjną, blokada Tajwanu spotka się z realną odpowiedzią militarną, a Zachód ma zapasy amunicji i zdolności przemysłowe do długotrwałej wojny.

Rozdziały poświęcone samemu Tajwanowi są bardzo krytyczne. Autorzy uważają, że Tajwan wciąż za bardzo myśli kategoriami prestiżowych platform, jak samoloty, okręty, klasyczne struktur armii, a za mało kategoriami długotrwałej, rozproszonej, odpornej obrony. Ich rekomendacje dla tajwańskich władz są w sumie zdroworozsądkowe,1 ale moim zdaniem trudne do przeprowadzenia przez dysfunkcyjny system polityczny na wyspie. Ich zdaniem Tajwan powinien mniej patrzeć na klasyczny model amerykański, a bardziej na Izrael, Ukrainę czy Finlandię, czyli małe lub średnie państwo, które musi być w stanie bardzo szybko zmobilizować społeczeństwo i zadać agresorowi nieakceptowalne straty.

Autorzy poważnie traktują scenariusz blokady lub „kwarantanny” Tajwanu. Z punktu widzenia Pekinu byłaby ona atrakcyjna, bo pozwalałaby stopniować presję, testować reakcję USA i sojuszników oraz przedstawiać Chiny jako stronę „egzekwującą własną suwerenność”, a nie agresora. Problem polega na tym, że Tajwan jest skrajnie zależny od importu energii, żywności i surowców. Dlatego autorzy postulują, aby Tajpej przygotował zapasy, racjonowanie, alternatywne kanały komunikacji, odporność energetyczną i cybernetyczną, a USA i sojusznicy powinni mieć gotowe plany przełamania blokady, konwojów oraz uderzeń w chińskie zdolności utrzymania blokady. Co najważniejsze, blokada nie może być traktowana jako kryzys poniżej progu wojny, ponieważ byłaby prawdopodobnie wstępem do wojny.

Książka odrzuca też założenie, że konflikt o Tajwan byłby krótki. Autorzy ostrzegają, że wojna z Chinami mogłaby być długa, wielodomenowa i kosztowna oraz mieć taktyczne przerwy. Dlatego problemem nie jest wyłącznie pierwszy tydzień walk, lecz także zdolność do produkcji amunicji, naprawy okrętów, utrzymywania baz, zastępowania strat, ochrony łańcuchów dostaw i prowadzenia mobilizacji przemysłowej. Jedna z najważniejszych tez książki brzmi, że amerykański i sojusznicze przemysły obronne nie są dziś przygotowany do wojny z państwem wielkości ChRL. Autorzy przypisują też kluczowe, choć odmienne role Japonii, Australii i Europie, ale nie będę tutaj streszczał całej książki.

Podsumowując, to nie jest drętwa monografia akademicka, ale strategiczny manifest. Największa wartość książki polega na konkretności rekomendacji wojskowych i organizacyjnych. Największe ograniczenie wynika z faktu, że autorzy poświęcają mniej miejsca politycznym ograniczeniom państw sojuszniczych. To książka napisana z perspektywy, jak szybko zbudować odstraszanie, a nie jak zdobyć poparcie społeczne i polityczne dla kompleksowej wielowymiarowej rywalizacji Zachodu z Chinami.


1 Wzmocnienie rezerw, szybka mobilizacja, terytorialna obrona cywilna, decentralizacja magazynów amunicji i paliwa, masowe użycie tanich systemów bezzałogowych, przenośne systemy przeciwlotnicze i przeciwpancerne, mobilne wyrzutnie przeciwokrętowe, rozproszone dowodzenie oraz przygotowanie społeczeństwa na długą wojnę.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.