U142P5029T2D580578F24DT20130411145135Sześciu partyjnych śledczych zatrzymano pod zarzutem doprowadzenia do śmierci Yu Qiyi – członka KPCh i głównego inżyniera w Wenzhou Industry Investment Group, w jednym z przedsiębiorstw państwowych.

Yu Qiyi był przetrzymywany przez 38 dni i z oględzin ciała wynika, że został poddany dosyć prymitywnym torturom. Bezpośrednia przyczyną śmierci było utonięcie w wyniku podtapiania w zimnej wodzie. Zatrzymania dokonano w związku z podejrzenie o naruszenie dyscypliny partyjnej (korupcja).

Yu znalazł się w specyficznie chińskiej formie aresztu wewnątrzpartyjnego -„shuanggui” (双规). Jest on przeznaczony tylko dla członków KPCh oskarżonych o jakiekolwiek naruszenie dyscypliny partyjnej, ale jeszcze przed postawieniem formalnych zarzutów.

Śmierć Yu nie jest pierwszym zgonem w „shuanggui” w ostatnich miesiącach, ale pierwszym, którego nie zamieciono pod dywan. Wcześniej doszło tez do kilku samobójstw w stylu „wyskoczył przez zakratowane okno”.

W czasie swojego procesu Bo Xilai mówił, że jego przyznanie się do winy w śledztwie było „niedobrowolne” i „wymuszone”. W oficjalnym stenogramie nie pada słowo tortury, ale został on ocenzurowany.

Tortury są codziennością w działaniu chińskich organów ściągania i wymiarze sprawiedliwości. Wynika to przede wszystkim z dwóch powodów.

Pierwszym jest tradycyjne przywiązanie Chińczyków do wartości przyznania się do winy. Jeżeli oskarżony przyznaje się, to nie ma wątpliwości co do jego winy. Więcej, jest to dowód, że rozumie on swoją winę. Wreszcie jest to wyraz harmonii społecznej – przyznanie się do winy jest formą zaakceptowania porządku społecznego i równocześnie jego legitymizacją.

Drugi powód jest bardzo prozaiczny. Organy ściągania w ChRL są bardzo nieprofesjonalne i po prostu nie potrafią przeprowadzić rzetelnego śledztwa. Obcęgi wydają się łatwiejszym wyjściem. W sumie, jak długo może się statystyczny oskarżony nie przyznawać? Do drugiego, trzeciego paznokcia?

Śmierć Yu wywołała oburzenie tylko dlatego, że dotknęła kogoś z klasy rządzącej. Partia zorientowała się, że pozwolenie śledczym na zbyt dużo, może się zwrócić przeciwko samej Partii. Dlatego sądzę, że cała afera jest ostrzeżeniem dla organów wewnątrzpartyjnych. Wyznaczeniem czerwonej linii.

Opublikował/a Michał Bogusz

3 Comments

  1. […] w sumie żal aparatczyków z KPCh, których męczą towarzysze, aby wydobyć przyznanie się do korupcji. Jak śpiewał Kaczmarski „Nie zamordowano by go? To sam by mordował. (…) Niechby […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] szczeblu, kto nie byłby „umoczony”. Dlatego problemu nie stwarzają ani dowody (wystarczy podtapiać przesłuchiwanego dostatecznie długo), ani nawet kwestia winy – wszyscy biorą, bo tak jest skonstruowany system, lecz na tym […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] Lee oczywiście przyznał się do wszystkiego, czyli zgodnie z wyrokiem do „atakowania chińskiego społeczeństwa i propagowania systemy wielopartyjnego”. Dla Pekinu przyznanie się do winy Lee ma zarówno wymiar praktyczny (nie trzeba martwić się o dowody), ale też moralny – pisałem już o roli przyznania się do winy chińskiej kulturze. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.