china-military033-618x378

The Namibian Times donosi powołując się na niezidentyfikowane chińskie media, iż ChRL planuje w ciągu najbliższych dziesięciu lat otworzyć bazę w Namibii dla Marynarki ALW.

Baza w Zatoce Walvis ma być jedną z osiemnastu planowanych poza granicami ChRL.

Rzecznik ministerstwa obrony w Pekinie Geng Yansheng zaprzeczył rewelacjom Namibian Times mówiąc, że są „niedokładne”, „wyolbrzymione” i dlatego „bezpodstawne”. Niestety, Geng nie powiedział, która część jest „niedokładna” lub „wyolbrzymiona”.

Według Namibian Times planowana baza będzie służyła, zaopatrywaniu, postojowi i konserwacji okrętów ALW. Ma być to element całej sieci baz zamorskich w ramach programu stworzenia Strategicznych Zamorskich Baz Wsparcia. Równocześnie „nie mają to być bazy w stylu amerykańskim” – cokolwiek miałoby to oznaczać.

Wiadomo od jakiegoś czasu, iż ChRL próbuje lub próbowała stworzyć w regionie Oceanu Indyjskiego bazy morskie w Pakistanie, Myanmarze, Dżibuti, Jemenie, Omanie, Kenii, Tanzanii i Mozambiku oraz na Sri Lance, Seszelach i Madagaskarze. Według oficjalnych zapewnień Pekin ma zamiar zbudować swoje bazy aby móc wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo na trzech podstawowych drogach morskich. Wszystko oczywiście w celu utrzymaniu regionalnej oraz światowej stabilności i pokoju.

Mimo zaprzeczeń coś musi być na rzeczy, skoro pułkownik Monica Sheya, rzecznik ministerstwa obrony Namibii powiedziała, że jest „poinformowana o rozmowach [na temat bazy] i kiedy tylko będzie podjęta decyzja ministerstwo poinformuje naród”.

Gazeta podaje też, że obecnie bazy wsparcia planowane są w portach Chongjin w Korei Północnej, Moresby na Papui Nowej Gwinei, Sihanoukville w Kambodży, Koh Lanta w Tajlandii, Sittwie w Myanmarze, Dhace w Bangladeszu, Gwadarze w Pakistanie, Hambantota na Sri Lance, Dżibuti City w Dżibuti, Lagos w Nigerii, Mombasie w Kenii, Dar es Salaam w Tanzanii, Luandzie w Angoli oraz na Malediwach i Seszelach.

Nie bardzo wierzę w wiele z tych lokalizacji. Na przykład, w Dżibuti jest już amerykańska baza (Camp Lemonnier) i nie wyobrażam sobie, żeby gdzieś obok mogli zainstalować się Chińczycy. Podobnie jest w Jemenie czy Omanie. Z drugiej strony, jeżeli ChRL chce przestać udawać supermocarstwo i spróbować nim być, to będzie potrzebować zamorskich baz.

Pożyjemy zobaczymy…

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] było z planami bazy ALW w Namibii. Wtedy jednak nie wierzyłem, że ChRL uda się zbudować bazę w Dżibuti, a już jest i […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] w powtarzaniu sensacyjnych wiadomości. Pekin przez lata starał się o zamorską bazę i mimo wielu rozmów, zdołał tylko przekonać Dżibuti, w którym i tak już stacjonują Francuzi, Amerykanie i […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.