Autor: Liao Yiwu
Tytuł: Bóg jest czerwony. Opowieść o tym, jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach
Wydawnictwo: Czarne (2014)

Liao Yiwu był już bohaterem jednego z moich wpisów. Rekomendowałem też już jego książki o losach osób zaangażowanych w protest na Tiananmen w 1989 roku oraz serię reportaży o współczesnej ChRL. Dzisiaj chciałbym polecić jego inną książkę, którą także zawdzięczamy wydawnictwu Czarne.

Całe szczęście „Bóg jest czerwony” nie jest historią o nawróceniu, a świetnym reportażem. Równocześnie, choć Liao opisuje chińskich chrześcijan jako osoba z zewnątrz, to nie ukrywa swojej sympatii do poddanych opresji pobratymców.

Świetna książka nie tylko dla chrześcijan.

Nie jest to też jedynie opowieść o wyznawcach jednej religii, ale obraz współczesnych Chin, w których tak wielu ludzi szuka sensu życia poza reglamentowaną przez władzę narracją i sankcjonowanymi związkami wyznaniowymi.

Liao pokazuje także pośrednio znaczenie duchowości w chińskiej kulturze. Nie jest ona podobna do zachodniego rozumienia religijności, która często staje się bardzo nużącą i narzucającą się innym. To świat prywatnej, czy też osobistej, ale też nieskrywanej religii.

W synkretycznym świecie chińskiej duchowości hasło „żyj i dać żyć innym” nabiera nowego sensu: módl się i daj się innym modlić (lub nie) po swojemu!

Polecam!

Od wydawcy:

Gdy Liao Yiwu po raz pierwszy zetknął się z żywiołową chrześcijańską społecznością w oficjalnie świeckich Chinach, o chrześcijaństwie wiedział niewiele. Całe życie uczono go, że religia jest złem, a wyznają ją tylko ludzie sprowadzeni na manowce, sekciarze lub imperialistyczni szpiedzy. Jednak jako autor dzieł w Chinach zakazanych, a nawet karanych więzieniem, Liao czuł pewne pobratymstwo z chińskimi chrześcijanami, którzy tak jak on niezłomnie domagają się prawa do wolności wypowiedzi i poszukują sensu w pełnym sprzeczności nowoczesnym społeczeństwie.
Nie chcąc, by jego naród stracił pamięć, Liao podjął się udokumentowania nieznanych wcześniej historii nieugiętych wyznawców, których wiary totalitarnym władzom nie udało się złamać.

Bóg jest czerwony to opowieść o Kościele rozkwitającym na przekór wszelkim przeciwnościom, o polityce i duchowości. Jednocześnie jest to wzruszający hołd oddany niezłomnym pasterzom i krzewicielom wiary, którzy udowadniają, że totalitaryzm nie może zawłaszczyć tego, co skrywa się w ludzkich sercach.

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. Świetne, nie mogę się doczekać lektury…
    z własnych kilkultnich przeżyć wiem, że dla chińczyka religia to medium kolejnych guanxi, często nawet mocno związanych z biznesem, i jak większość azjatów kobiety są bardziej skłonne do deklaracji w tej materii, ogólnie ciekawy materiał do studium kulturowego
    MC

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] pierwszy raz piszę o Liao Yiwu, czy też o jego książkach, więc nie chcę się powtarzać. Najlepszą rekomendacją kolejnej pozycji niech będą słowa […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.