KIM KYUNG-HOON/REUTERS

Zdjęcie: Kim Kyung-Hoon / Reuters.

Od dojścia do władzy Xi jinping władze pogłębiają i rozszerzają kontrolę nad mediami, Internetem, programem kształcenia, a nawet tym, czy ktoś może jeść banana online. Lecz taka pozorna wszechwładza jest bardzo zgubna.

Z jednej strony, na początku wszystko wydaje się iść po myśli rządzących. Szybko przejmują kolejne dziedziny. Jednak co raz większa kontrola wymaga poświęcenia więcej i więcej energii, ale wzrost zużytych na kontrolę sił powoduje tylko niewielkie pogłębienie możliwości rzeczywistego wpływu na rzeczywistość. Krótko mówiąc, od pewnego momentu koszty zaczynają rosnąć szybciej niż korzyści.

Z drugiej, poczucie kontroli działa jak narkotyk. Powoduje, że władza sięga co rusz po nowe sfery, które uważa, iż musi kontrolować. W końcu próbuje kontrolować to, czego się nie da. Ostatnią fazą staje się uciszanie tych, którzy mówią, że to nie działa.

Dla każdego chyba jest już jasne, że gospodarka ChRL stoi w obliczu poważnych kłopotów, ale KPCh, która uczyniła ze wzrostu PKB legitymację władzy, jest niezdolna do przyznania, iż sprawy idą w złym kierunku. W zamian postanowiono uciszyć sceptyków.

Pekin zaprzągł do zadania kontroli całą gamę narzędzi. Cenzura w mediach i Internecie usuwa wszelki „wzbudzające niepokój” komentarze dotyczące gospodarki. Regulatorzy naciskają instytucje finansowe i ośrodki analityczne, aby publikowane prognozy odzwierciedlały oficjalny optymizm. Ze znanymi komentatorami i ekonomistami przeprowadzono szereg rozmów ostrzegawczych by nie odchodzili od narzuconej przez władze „pozytywnej energii” (正能量) także w wypowiedziach o gospodarce.

Równocześnie sugeruje się, że sceptycy to elementy niepatriotyczne, a za plotkami mają stać „wrogie” siły.

To prawda, że plotki i sceptyczne przewidywania działają często jak samosprawdzająca się przepowiednia. Problem w tym, że usilne zaprzeczenia są zazwyczaj odbierane jako potwierdzenia.  Nie mówiąc już o próbach uciszenia niewygodnych opinii, co czyni je jeszcze bardziej niepokojącymi. Często źródłem niepokoju jest nie sama plotka, ale sposób reakcji na nią.

Działania władz dążą nie tylko do uciszenia ekonomistów, którzy dyskutują sytuację makroekonomiczną, ale cenzura zaczyna się także przyglądać publicystyce na tematy mikroekonomiczne, poszczególnych sektorów przemysłu czy konkretnych przedsiębiorstw. Brokerzy i analitycy giełdowi mogą także wpaść w kłopoty wydając bez obowiązkowej „pozytywnej energii” zalecenia czy opinie na temat poszczególnych spółek giełdowych.

Państwowe media manipulują także przekazem. Uwypuklają pozytywne opinie i ignorują negatywne. Xinhua potrafi donieść, iż MFW mówi o „globalnym zaufaniu do ekonomicznych perspektyw Chin”, ale pomija ostrzeżenia tego samego MFW, że krótkoterminowe programy stymulacyjne pogłębią kryzys zadłużeniowy.

Władze nie ograniczają się jednak tylko do kontroli przekazu.

Pekin próbuje także przywołać do porządku poszczególnych graczy rynkowych. Już ma ogromny wpływ na przedsiębiorstwa państwowe, ale jak donosi Bloomberg regulatorzy wymuszają zamknięcie lub zawieszają rejestracje wielu firm inwestycyjnych. Władze liczą, że w ten sposób zablokują jeden z kanałów komunikacji drobnych inwestorów, którzy czują się oszukani. Wszystko by powstrzymać niepokoje społeczne związane z rynkiem finansowym.

Ponadto zakazano rejestracji nowych firm, których nazwy wiążą się z rynkiem finansowym. W Shenzhen, firmy działające na rynku inwestycyjnym muszą podać lokalnemu oddziałowi Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego dokładne dane wszystkich pracowników. Ludzie mają się bać.

Paradoksalnie przez ostatnie lata KPCh zachęcała i popierała powstawanie nowych firm z sektora finansowego w nadziei, że poprawi to finansowanie małych i średnich firm. Nie wprowadzono jednak żadnych regulacji zapobiegających spirali zadłużenia czy narastaniu tzw. złych długów. Teraz cały sektor się sypie, a władze każą firmom i inwestorom ponosić straty i likwidować działalność.

Oczywiście, tego typu akcje nie tylko nie powstrzymują złych nastrojów, ale wręcz je pogłębiają. Nawet ci niedotknięci bezpośrednio przez poczynania Pekinu zaczynają podejrzewać, że władza coś ukrywa.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] Rosnąca od lat bańka spekulacyjna nie pęka tylko dlatego, że miliony drobnych inwestorów nie ma innej alternatywy w sytuacji wyczerpania się obecnego modelu gospodarczego oraz strukturalnych blokad. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.