Demokracja po chińsku

CCTV, państwowa telewizja wyemitowała nagranie, ma którym Lin Zuluan, szef wsi Wukan w Guangdong przyznaje się do brania łapówek. Program jednak natychmiast wywołał protesty nie tylko obrońców praw człowieka, ale też mieszkańców Wukan.

Obrońcy praw człowieka wskazują, że upublicznianie nagrań z przesłuchań pozbawia oskarżonych możliwości obrony i czyni z procedury sądowej farsę. Prości mieszkańcy Wukan chyba nie do końca rozumieją prawnicze niuanse, wierzą jednak, że przyznanie się do winy było wymuszone, a Lin Zuluan recytował napisany przez śledczych tekst. Domagają się uwolnienia i przywrócenia Lin Zuluan na stanowisko.

Niby nic skomplikowanego. Ot, kolejny skorumpowany urzędnik, jakich w ChRL nie brakuje, lecz cała historia ma drugie dno, a może i trzecie…

Lin Zuluan był przywódcą protestów w Wukan z 2011 roku skierowanych przeciwko ówczesnym władzom oskarżonym o łapownictwo i odbieranie ziemi chłopom by sprzedać ją deweloperom. Protesty nagłośnione dzięki Internetowi i zachodnim mediom spowodowały nie tylko odwołanie władz, ale też zgodę Pekinu na przeprowadzenie autentycznie demokratycznych wyborów szefa wsi. W 2012 roku Lin Zuluan pokonał kandydata partii komunistycznej.

Obrońcy Lin wskazują nie tylko na fakt, że cała sprawa wygląda na zemstę aparatu komunistycznego, ale też na to, że Lin Zuluan zdawał sobie sprawę, iż władzę będą go skrupulatnie sprawdzać i nigdy by nie zaryzykował, aby zrobić coś wbrew prawu.

Mieszkańcy także anonimowo informują dziennikarzy, że dzieci w miejscowej szkole były zmuszane do podpisywania oświadczenia, iż Lin Zuluan brał łapówki.

Władze oczywiście wprowadziły blokadę informacyjną uruchamiając system kontroli w Internecie by usunąć wszelkie wiadomości i komentarze o nowym proteście w Wukan.

Wukański „eksperyment” z demokracją miał miejsce pod rządami poprzednika Xi Jinping Hu Jintao. Jego protegowany, uznawany za liberała Wang Yang, obecnie wicepremier, ale ówczesny szef partii w Guangdong zamiast utopić protest we krwi, poszedł na ustępstwa i przyjął rolę mediatora. Był to jego sposób na walkę z korupcją i poszukiwanie legitymacji rządów partii w terenie. Dlatego aresztowanie Lin Zuluan należy postrzegać nie tylko jako zemstę aparatu na przywódcy ludowym i sygnał do zakończenia podobnych eksperymentów z lokalną demokracją, ale też jako element walki wewnętrznej w partii komunistycznej.

Może to być preludium do ataku na ludzi związanych z Hu Jintao i frakcją KPCh wywodzącą się z działaczy Ligi Młodzieży Komunistycznej (中国共产主义青年团), partyjnej młodzieżówki. Po zneutralizowaniu dzięki procesowi Zhou Yongkang frakcji z Szanghaju Jiang Zeminga (przy wsparciu ich zażartych wrogów z ligi), atak na „ligowców” wydaje się teraz logicznym krokiem w budowaniu absolutnej kontroli nad partią przez Xi Jinping.

Nie przypadkiem jest też fakt, że sprawa Lin Zuluan ma miejsce w czasie, kiedy Xi podróżuje po świecie. Uśpił w ten sposób czujność przeciwników.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Demokracja po chińsku

  1. Pingback: Dożywocie dla Ling Jihua | Za Wielkim Murem

  2. Pingback: Zamieszki w Wukan | Za Wielkim Murem

  3. Pingback: POLECANY WPIS: Xi Jinping będzie rządził do 2027… lub do śmierci? | Za Wielkim Murem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s