Wojna handlowa ChRL ze Stanami Zjednoczonymi pulsuje w rytm twittów Donalda Trumpa, który ostatnio ogłosił, że odwleka wprowadzenie nowych ceł, aby dać Amerykanom prezent na Boże Narodzenie. Takie nagłe zwroty akcji, nawet kiedy są pozytywne dla Pekinu, to nie wpływają jednak na polepszenie kondycji chińskiej gospodarki. Wręcz mam wrażenie, że wprowadzają niepewność i nieprzewidywalność, które tylko pogarszają sprawę. Gdyby było wiadomo, że jest wojna albo pokój, to przynajmniej każdy wiedziałby, na czym stoi.

Indeks produkcji przemysłowej wciąż traci na dynamice. W lipcu wzrósł tylko o 4,8% (rok-do-roku) Nie tylko jest to najgorszy wynik od 17 lat, ale też poniżej przewidywań, które mówiły o 5,8% i z wynikiem z czerwca 6,3%. Sprzedaż detaliczna wzrosła 7,6%, to mniej w porównaniu z przewidywaniami zakładającymi wzrost o 8,6%. Równocześnie bezrobocie w regionach zurbanizowanych wzrosło w lipcu do 5,3% z 5,1% w czerwcu.

Można by powiedzieć, że poza danymi dotyczącymi wzrostu bezrobocia, to gospodarka nadal się rozwija. Co prawda wolniej, ale jednak idzie do przodu, więc nie ma powodów do niepokoju. Problem w tym, że są to dane oficjalne, co do których od lat istnieje podejrzenie, że niekoniecznie odzwierciedlają rzeczywistość. Dlatego kiedy one zaczynają wykazywać spowolnienie, to może oznaczać, że sytuacja jest tak zła, że nie da się jej dalej ukrywać.

Ponadto jest jeszcze kwestia modelu gospodarczego, w którym 45-50% PKB jest przeznaczane na generowanie PKB, co oznacza, że ChRL musi utrzymać wzrost gospodarczy na minimum 4%, aby utrzymać stabilność społeczną.

Dodatkowo, inne parametry gospodarcze też pokazują, że się źle dzieje. Wskaźnik cen dóbr produkcyjnych spadł o 0,3% w lipcu. W czerwcu co prawda jeszcze odnotował zerowy wzrost, przy przewidywaniach ekspertów spadku o 0,1%. Purchasing Managers’ Index1 spadł w lipcu do 49,6. Trzeba przyznać, że w czerwcu był jeszcze niżej, 49,4. Niemniej wynik poniżej 50 jest oznaką recesji.

Czy to wszystko oznacza załamanie? Chyba jeszcze nie. KPCh ma wciąż kilka narzędzi, aby odwlec (nie zapobiec) ponownie katastrofę w czasie. Problem w tym, że za każdym razem wymaga to większego wysiłku i kupuje coraz mniej czasu, a bomba rosnącego zadłużenia robi się większa i większa, i tyka coraz głośniej.


1 Istniejące polskie tłumaczenie jako „Wskaźnik Menadżerów Logistyki”, lecz brzmi koszmarnie jak dla mnie.

Opublikował/a Michał Bogusz

3 Comments

  1. nadanullzero 15/08/2019 o 12:54

    Moja robocza hipoteza jest następująca (zgodna nota bene z tym co mówią Chińczycy – pułapka 70%) – Amerykanie chcą się wymknąć z pułapki Tukidydesa wpędzając Chińczyków w pułapkę średniego wzrostu. Chinageddon (gwałtowne i duże załamanie gospodarcze – pewnie bazujące na krachu na rynku długu) byłby dla USA najkorzystniejszy, ale chyba to się nie uda. Stąd będą pewnie grillować i nękać ich gospodarkę. Na żaden deal długoterminowy się nie zgodzą.
    Kluczowe dla USA jest doczołganie się do 2025 roku z przewagą PKB – od tego roku wielkość siły roboczej w Chinach będzie maleć, społeczeństwo starzeć, pewnie pojawią się większe tarcia z rosnącymi Indiami itd. W ten sposób USA ocalą swój prymat w świecie.

    Polubienie

    Odpowiedz

    1. Wątpię, aby obydwie strony potrafiły patrzeć tak daleko jak 2025… W najlepszym wypadku listopad 2020.

      Polubienie

      Odpowiedz

  2. […] wskaźnikami makroekonomicznymi, które wskazują na kłopoty chińskiej gospodarki, ciekawym sygnałem jest zachowanie się […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.