Co może być złego a animacji dla dzieci? Chyba nic. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest to Kubuś Puchatek. Okazuje się, że najbardziej nawet niewinna historia jest pełna zasadzek, o czym przekonali się autorzy nowej animacji studia DreamWorks „O Yeti!” (oryginalny tytuł: Abominable). W filmie pojawia się scena ze mapą, na której została zaznaczona tzw. linia dziewięciu kresek, która wyznacza pretensje terytorialne ChRL na Morzu Południowochińskim. Problem w tym, że to co cieszy Pekin, potrafi zdenerwować innych.

Pretensje Pekinu sięgają głęboko w wyłączne strefy ekonomiczne Wietnamu, Filipin, Brunei, Indonezji i Malezji. W efekcie Wietnam już wycofał film z dystrybucji i podejrzewam, że podobny krok lub wezwania do bojkotu nastąpią niedługo w innych państwach, z którymi ChRL toczy spór na Morzu Południowochińskim.

Pewnym alibi dla DreamWorks jest fakt, że na mapie, którą chińska dziewczynka miałaby w domu, na pewno byłaby zaznaczona linia dziewięciu kresek.

No cóż, jest to historia gorliwości i głupoty autorów, którzy podszyci chciwością postanowili przypodobać się ChRL bardziej niż jest to konieczne. Jest to zresztą wątek, który jest ostatnio także na mojej agendzie. W rzeczywistości mapa przedstawiona w filmie nie ma wyraźnie zaznaczonych granic politycznych – z wyjątkiem właśnie linii dziewięciu kresek. Autorzy w ogóle mogli nie pokazywać tej mapy lub pokazać ją bez linii dziewięciu kresek, skoro innych granic na niej i tak dobrze nie widać.

Nie bardzo też widzę potrzebę szukania na siłę sposobu na przypodobanie się Pekinowi. Protagonistką filmu jest już chińska dziewczynka, Yi. DreamWorks nawet weszło w koprodukcję z chińskim producentem filmów anonimowanych z Szanghaju, Pearl Studio. Oficjalnie w celu lepszego sportretowania przeciętnej chińskiej rodziny. W rzeczywistości, aby zapewnić sobie bezproblemowe wejście na rynek ChRL. Co jest kolejnym powodem, że nie było potrzeby na taką gorliwość.

Przy tym wszystkim na ironię zakrawa fakt, że film nie najlepiej sobie radzi w ChRL, gdzie do tej pory zarobił ok. 14 mil. USD, a na świecie ok. 110 mln USD. Przy kosztach produkcji wynoszących 75 mln USD, które z tego co mi mówiono trzeba podwoić na dystrybucję i promocje, to wygląda na to, że animacja może nie przynieść oczekiwanych korzyści finansowych.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.