Wiele osób słyszało o roszczeniach ChRL na Morzu Południowochińskim, ponieważ temat pojawia się regularnie w mediach. Jednak niewielu wie, czym jest dokładnie tzw. „Linia dziewięciu kresek” (Nine-Dash Line, 九段线), która stanowi podstawę pretensji Pekinu.

„Linia Dziewięciu kresek” pojawiła się po raz pierwszy jako… „Linia jedenastu kresek” na mapach  opublikowanych przez rząd Republiki Chińskiej 1 grudnia 1947 roku i zakreślała wokół Morza Południowochińskiego region, do którego Chiny miały sobie rościć jakieś nieokreślone dokładnie roszczenia. I właśnie nieokreśloność i rozmycie tych pretensji znalazło swój wyraz w przerywanej linii jedenastu kresek.

KPCh w 1949 roku ustanawiając ChRL nie zachowała ciągłości prawnomiędzynarodowej z Republiką Chińską, ale przejęła roszczenia terytorialne oparte na „Linii jedenastu kresek”

Dwie kreski w zatoce Tonkińskiej zniknęły w 1951 roku, kiedy w ramach wsparcia politycznego dla wietnamskich komunistów i powołanej przez nich w 1945 roku Demokratycznej Republiki Wietnamu (Wietnam Północny), ChRL dokonała (jednostronnego) podziału wód terytorialnych zgodnie z prawem międzynarodowym. Ustanowiona wtedy granica morska jest do dnia dzisiejszego uznawana przez obydwie strony, ale obejmuje tylko akwen przynależny kiedyś do Północnego Wietnamu i urywa się na wysokości wyspy Hainan.

Pretensje Chin (ChRL jak i Tajwanu) opierają się na „prawach historycznych”. Niestety dla Pekinu i Tajpej prawo międzynarodowe, w tym Prawo Morza, nie zna takiej kategorii. Chiny także nie potrafią udowodnić w żaden sposób obecności w przeszłości państwowości chińskiej na spornym terytorium.

Prawo Morza przewiduje jedynie możliwość:

  • ustanowienia wód terytorialnych szerokości 12 mil morskich (22 224 m), liczonych od podstawowej linii brzegowej, którą stanowi linia najniższego stanu wody wzdłuż wybrzeża lub zewnętrznej granicy morskich wód wewnętrznych; oraz
  • stworzenia wyłącznej strefy ekonomicznej, czyli obszaru stanowiącego przedłużenie wód terytorialnych do 200 mil morskich (370 km) mierzonych od linii podstawowej.

W wyłącznej strefie ekonomicznej państwo nadbrzeżne posiada wyłączne prawa do: badania i eksploatacji, ochrony i gospodarowania zasobami naturalnymi, zarówno żywymi, jak i nieożywionymi dna morza, jego podziemia oraz pokrywających je wód;  wznoszenia i użytkowania sztucznych wysp, instalacji i konstrukcji;1 badań naukowych morza; ochrony i zachowania środowiska morskiego.

Tyle mówi prawo międzynarodowe.

„Linia dziewięciu kresek”2 nie stanowi ani granic morskich, ani nawet linii roszczeń, mimo że z premedytacją jest przedstawiana przez chińskie media w sposób sugerujący istnienie granicy morskiej lub jakiejś linii demarkacyjnej. Formalnie ani ChRL ani Tajwan nie zgłosiły pretensji terytorialnych do całego terytorium wyznaczonego przez „linię dziewięciu kresek” i skupiają się na kwestiach konkretnych akwenów i łańcuchów wysp, raf koralowych czy płycizn. Jednak w Pekinie podkreśla się, że kwestia Morza Południowochińskiego stanowi żywotny interes ChRL, na równi z Tajwanem, Tybetem czy Turkiestanem Wschodnim (Xingjiang).


1 Konstrukcje takie jednak nie stanowią podstaw do ustanowienia wód terytorialnych lub „rozciągnięcia” wyłącznej strefy ekonomicznej.
2 W 2013 roku Pekin dodał kolejną kreskę, na południowy wschód od Tajwanu, podkreślając w ten sposób swoje pretensje także do zbuntowanej prowincji, ale nazwa „Linia dziesięciu kresek” nie przyjęła się wśród specjalistów, którzy do tej pory operują pojęciem „Linii dziwieniu kresek”.

Opublikował/a Michał Bogusz

3 Comments

  1. […] czy Rosneft cokolwiek znajdzie, ale w dłuższej perspektywie czasu celem strategicznym Pekinu, ustanowionym jeszcze w czasach Republiki Chińskiej,  jest całkowita dominacja na Morzu Południowochińskim. Dlatego prędzej czy później, Pekin […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] prowadzą tutaj jedynie gombrowiczowską „grę w gęby”. Z jednej strony Zachód odrzuca pretensje Pekinu do całości Morza Południowochińskiego i wysyła okręty wojenne na regularne patrole, ale z drugiej te nigdy nie przekraczają linii 12 […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] Wydaje się, że Pekin, mimo niebezpieczeństw, nie jest zainteresowany wypracowaniem zasad postępowania, ponieważ ich brak pozwala mu testować determinację drugiej strony oraz ma nadzieję, że właśnie obawa przed przerodzeniem się podobnego incydentu w otwarte starcie spowoduje, że Zachód wycofa się z operacji egzekwowania wolności nawigacji i de facto uzna chińskie roszczenia. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.