W poniedziałek rano poleciały w dół akcje chińskich spółek edukacyjnych notowane na nowojorskiej giełdzie, a z tym poważne straty poniosły amerykańskie fundusze inwestycyjne jak BlackRock, Baillie Gifford, Tencent, Sequoia czy SoftBank’s Vision Fund. To efekt piątkowego przecieku,1 w którym ujawniono plany dotyczące firm sektora usług edukacyjnych. Podmioty działające na tym rynku nie będą mogły działać dla zysku, gromadzić kapitału lub emitować akcje za granicą, nie będą mogli w nich też inwestować obcokrajowcy ani obce podmioty. Nowe reguły praktycznie zniszczą sektor przeżywający w ostatnich latach wyjątkowy bum – przemysł prywatnej edukacji jest szacowany w ChRL na 100 mld USD. Cała historia będzie także przestrogą dla zagranicznych inwestorów, którzy nie mogą być w ChRL pewni dnia i godziny, kiedy ich inwestycje padną ofiarą arbitralnych decyzji autorytarnego reżimu.

Na nowojorskiej giełdzie są notowane trzy największe chińskie spółki tego sektora, tj. TAL Education, New Oriental Education oraz Gaotu Techedu. Wartość TAL Education spadłą z 59 mld USD w lutym br. do 4 mld USD, Gaotu Techedu z 38 mld w styczniu br. do 780 mln USD, a New Oriental Education straciła „jedynie” 60% wartości, ponieważ ma także duży udział w rynku edukacji dla dorosłych, który na razie nie będzie objęty zmianami. Nowe regulacje będą miały także poważne konsekwencje dla setek tysięcy ludzi, zatrudnionych w całym sektorze, ale też dotkną firmy internetowe, jak Baidu czy Tencent, które są w ChRL jednym z głównych odbiorców reklam firm edukacyjnych. Te ostatnie w okresie pandemii zainwestowały również poważne środki w rozwój możliwości nauczania online, których teraz nie będą zdolne zamortyzować.

Pretekstem do działań władz jest walka z dużymi kosztami posiadania dzieci i chęć wyrównania szans edukacyjnych, ale w rzeczywistości bogatych rodziców zawsze będzie stać na prywatnych korepetytorów. Z usług firm edukacyjnych korzystała przede wszystkim niższa klasa średnia. Wątpliwości, co do rzeczywistych intencji władz budzi również fakt, że zgodnie z nowymi regulacjami zostaje zakazane używane zagranicznych programów nauczania. Trudno mi znaleźć wytłumaczenie, jak ma to się przełożyć na zwiększenie dzietności?

Chodzą również pogłoski, że zagraniczni nauczyciele nie będą mogli uczyć niepełnoletnich. Wydaje się, jeżeli to się potwierdzi, że celem jest kontrola edukacji i pozbawienie młodych chińczyków kontaktu z cudzoziemcami. Nie chodzi tylko o potencjalnie wywrotowe treści, jakie ci mogliby przekazywać, ale w ogóle odcięcie ich do kontaktu z obcokrajowcami. Kiedy propaganda demonizuje obcych, to jednak codzienny kontakt z miłą nauczycielką (zwłaszcza na tle terroryzującego uczniów chińskiego ciała pedagogicznego) mocno osłabiał ten przekaz.


1 Kto wiedział w chińskich władzach o tym przecieku lud decyzjach, właśnie się nieźle wzbogacił obstawiając spadki tych akcji.

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] ze środowiskiem politycznym, które jest zdolne do wprowadzania gwałtownych zmian – czego przykład dałem wczoraj – ale też o bezpośrednie interwencje rządzących w procesy decyzyjne w […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] się już w ChRL patologią. Poza uderzeniem w firmy oferujące zajęcia poza szkolne, o czym pisałem we wtorek, w środę podjęto kolejną decyzję. Nauczyciele szkół publicznych będą mieli zakaz […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.