Wszystkie znaki na niebie i w chińskich mediach wskazują, że skończyły się wakacje w Beidaihe. Zgodnie z doniesieniami Xinhua, we wtorek miało miejsce posiedzenie Komitetu ds. Finansowych i Ekonomicznych KC KPCh, pod przewodnictwem Xi Jinpinga. Głównym tematem były „działania w kierunku wspólnego dobrobytu w pracy na rzecz wysokiego poziomu rozwoju oraz koordynacji prac na rzecz uprzedzenia większego ryzyka finansowego.”

Według Xinhua, Xi Jinping miał powiedzieć, że „wspólny dobrobyt jest jednym z warunków socjalizmu i główną charakterystyką chińskiej modernizacji.” Tylko co to oznacza „wspólny dobrobyt” (共同富裕)? Czy Pekin ma zamiar powrócić do egalitaryzmu czasu Mao, tzw. żelaznej miski ryżu? Raczej nie. W komunikacie Xinhua można wyczytać, że „zamiast egalitaryzmu lub posiadania tylko kilku bogatych ludzi, wspólny dobrobyt oznacza dostatek, z którego korzysta każdy, zarówno materialnie jak kulturowy, i powinien być osiągnięty stopniowo.” W innym miejscu można znaleźć informację, że „osiągnięcie wspólnego dobrobytu to będzie proces długotrwały, żmudny i skomplikowany, który musi być wprowadzany stopniowo i progresywnie.” Niewiele to wszystko wyjaśnia.

Bardziej szczegółowe są stwierdzenia Xi dotyczące konkretnych kierunków polityki społecznej. Przede wszystkim wyrównywanie szans edukacyjnych, co jak wiemy raczej będzie polegać na równaniu w dół niż w górę. Mają być też tworzone warunki, aby więcej ludzi mogło się bogacić. To wyraźna aluzja do powiedzenia Deng Xiaopinga, że trzeba najpierw pozwolić się wzbogacić niektórym. Wygląda na to, że partia uznała, że czas wyrównać i że będzie to równanie w dół. Ma być zwiększony naciska na redystrybucję, ludzie osiągający wysokie dochody muszą zwiększyć swoją kontrybucję dla społeczeństwa, a nieuczciwe zdobyte majątki muszą być zwrócone. Ma być zwiększona liczebność klasy średniej (cokolwiek to oznacza w chińskich warunkach), a ludność o niższych dochodach ma uzyskać dodatkowe ulgi finansowe i wsparcie.

Pozyskane środki mają być przeznaczone na poprawę usług społecznych, w tym ochrony zdrowia i opieki nad seniorami, i wyrównanie do nich dostępu na wskroś całego kraju. Co by sygnalizowało, że doświadczenie COVID-19 skłania partię do wprowadzenia powszechnego systemu ochrony zdrowia. Inne hasło to zwiększenie dostępności mieszkań, ale trudno znaleźć informacje, jak ma to być osiągnięte w sytuacji kiedy obok eksportu to bańka na rynku nieruchomości wciąż nakręca gospodarkę? Może chodzi o to „zwiększenie dystrybucji” najlepiej zarabiających. Pozbawieni części dochodów nie będą spekulować na rynku nieruchomości.

W narracji ze spotkania widoczny jest też strach przed ryzykiem kryzysu gospodarczego i rosnącego zadłużenia. Kilkakrotnie podkreślono, że jest „potrzebna równowaga między zagwarantowaniem stabilnego wzrostu gospodarczego” i zapobieganiem „systemowemu ryzyku finansowemu”. Ma to być osiągnięte poprzez zwiększenie nadzoru finansowego, karaniu korupcji oraz „reformom” w zakresie „prewencji i kontroli” ryzyka finansowego.

Bardzo dużo poświecono na spotkaniu kwestii potrzeb „duchowych” i kulturalnych, które muszą być zaspokojone. Niestety obawiam się, że chodzi tutaj przede wszystkim o zwiększenie kontroli nad przekazem informacyjnym i kulturalnym zgodnie z wytycznymi partyjnej propagandy.

Co to wszystko oznacza?

Krótko: trochę chleba i dużo indoktrynacji. A szerzej mówiąc: wydaje się, że Xi Jinping musiał uzyskać w czasie wakacji w Beidaihe konsensus elity partyjnej dla zmian i większego zacieśnienia kontroli nad gospodarką. Jak pisałem już wielokrotnie, mamy do czynienia z końcem „chińskiego NEPu”, ale nie oznacza to powrotu do siermiężnego maoizmu, ale założenia większej redystrybucji oznaczają większą kontrolę nad gospodarką i ręczne sterowanie. Inna sprawa, jak to się Xi Jinpingowi udało. Możliwe, że uderzenie w zaplecze ekonomiczne opozycji wewnątrzpartyjnej było skuteczne. To też element budowania momentum przed XX Zjazdem jesienią przyszłego roku, kiedy prawdopodobnie1 Xi Jinping zostanie na trzecią kadencję. Problem w tym, że zmiana przywództwa co dziesięć lat dochodziło także do swoistego resetu systemu. Oczywiście, nie był on tak znaczący, jak ma to miejsce w dojrzałych demokracjach przy zmianie ekipy rządzącej w wyniku wyborów, ale nie zmienia to faktu, że tworzy efekt „nowego otwarcia”. Teraz tego nie będzie, a to oznacza, że niezadowolenie społeczne, a te zawsze jest, będzie się gromadzić. Stąd konieczność zagrania kartą socjalną.


1 Nie dałbym sobie za to obciąć ręki jednak.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] Ta wiadomość wpisuje się w politykę Pekinu, o której pisałem wczoraj, więc odsyłam po komentarz do tamtego tekstu. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.