W latach 1950–1955 Chiny przejmowały z ZSRR nie tylko techniki uprawy, lecz także koncepcje biologiczne Łysenki. W praktyce oznaczało to polityczne uprzywilejowanie biologii miczurinowskiej, przy jednoczesnej marginalizacji genetyki klasycznej.

W grudniu 1952 r. w „Dzienniku Ludowym” ukazał się  artykuł „Wielkie osiągnięcia radzieckiego leśnictwa (苏联林业建设的伟大成就). Jego autorką była Li Wanxin (李万新), ówczesna wicedyrektorka departamentu w chińskim Ministerstwie Leśnictwa, która właśnie wróciła z ZSRR. Opisywała jedną z metod Trofima Łysenki określaną jako metodę „kępowego wysiewu dębów” (橡树丛播法). Specjalne maszyny miały umieszczać po pięć żołędzi w jednym gnieździe. Pomiędzy skupiskami sadzono inne drzewa, a po bokach szybko rosnące krzewy, mające skłaniać dęby do wzrostu w górę. Autorka wyjaśniała, że metoda opiera się na „wzajemnych powiązaniach i współzależnościach świata organizmów żywych” (生物界的相互联系、相互依属性).

Łysenko uważał, że organizmy należące do tego samego gatunku nie prowadzą między sobą walki o byt, lecz wzajemnie się wspomagają. W 1948 r. wyłożył tę koncepcję w oficjalnym referacie dotyczącym biologii radzieckiej. Stanowiła ona podstawę jego metody sadzenia roślin w skupiskach. Samo sadzenie drzew w grupach lub wykorzystywanie krzewów osłonowych nie jest z definicji błędne. Problemem było uznanie, że konkurencja wewnątrzgatunkowa nie istnieje. Tymczasem sadzonki rywalizują o wodę, światło, przestrzeń i składniki pokarmowe. Szczególnie groźne było przekonanie, że odpowiednio dobrane skupiska drzew mogą rozwijać się niemal samodzielnie, bez wystarczającej pielęgnacji. Sami sowieccy leśnicy zaczęli publikować wyniki wskazujące na niepowodzenie tej metody już w latach 50. Co ciekawe również w chińskiej literaturze, ale naukowej tylko, również podjęto dyskusję na ten temat m.in. w czasopiśmie „林业科学” (Leśnictwo).

Wtedy jednak wjechała na całego wielka polityka. W 1958 r. Mao Zedong rozpoczął kampanię Wielkiego Skoku.

We wrześniu 1958 r. w artykule „Ile sadzonek ryżu można posadzić na jednym mu pola?” (一亩田能插多少秧?) „Dziennik Ludowy” opisywał eksperymenty w powiecie Yingde (英德), w prowincji Guangdong. Według „Renmin Ribao” w powiecie Yingde w prowincji Guangdong na 340 tys. mu (około 22,7 tys. ha) pól obsadzonych ryżem późnego zbioru średnie zagęszczenie miało wynosić 1,3 mln sadzonek na mu (1 mu = 0,0667 ha), czyli około 1950 sadzonek na metr kwadratowy. Na poletkach eksperymentalnych zagęszczenie sięgało podobno nawet 20 mln sadzonek na mu, czyli 30 tys. na metr kwadratowy. Oznaczałoby to, że każda sadzonka miała do dyspozycji zaledwie 0,33 cm² powierzchni, co odpowiada odstępom wynoszącym niespełna 6 mm. Trudno sobie wyobrazić, aby w takich warunkach ryż mógł normalnie rosnąć, nie mówiąc już o wydawaniu plonów. Co znamienne, autor artykułu przyznawał, że rośliny nadmiernie się wydłużały, słabły i częściowo obumierały. Nie kwestionował jednak samej metody, przypisując problemy niedostatecznej pielęgnacji i nawożeniu.

Jednak już w maju 1959 r. „Dziennik ludowy” ostrzegał przed bezmyślnym stosowaniem zagęszczenia. Na jednym mu wysiano 1000 jin, czyli 500 kg pszenicy. Siewki były tak cienkie, że gazeta porównała je do włosów. Rośliny wyległy, zanim zdążyły dojrzeć. Nawet „Dziennik Ludowy” określił tę praktykę jako bliską absurdowi. Niewiele to dało, zasiewy były już zniszczone, głód był nie do zatrzymania.

Co ciekawe, Mao zaczął dostrzegać problem z łysenkizmem już w 1956 r. W kwietniu tego roku wskazywał, że Chiny nie powinny bezkrytycznie kopiować doświadczeń ZSRR. W sierpniu Chińska Akademia Nauk zorganizowała w Qingdao konferencję poświęconą sporowi między genetyką klasyczną a łysenkizmem. W kwietniu 1959 r. Mao napisał w wewnątrzpartyjnym liście dotyczącym rolnictwa wprost, że „nie należy sadzić ani zbyt rzadko, ani zbyt gęsto” (不可太稀,不可太密). Krytykował przy tym niedoświadczonych działaczy, którzy domagali się coraz gęstszych zasiewów, oraz odgórne przymuszanie rolników do stosowania określonych metod. Tylko wtedy było już za późno.

Fakt, że Mao był osobiście sceptyczny wobec koncepcji Łysenki, to nie zwalnia go z odpowiedzialności za głód Wielkiego Skoku. Więcej, zdawał sobie sprawę już co najmniej od 1956 r., że to brednie, a mimo to nie próbował tego powstrzymać do pierwszych sygnałów głodu w 1959 r., ponieważ było to wygodne dla niego politycznie.

No cóż, paradoks władzy autorytarnej polega na tym, że przywódca może mieć niemal nieograniczoną kontrolę nad aparatem partyjnym, a jednocześnie bardzo ograniczoną kontrolę nad tym, jak aparat interpretuje, realizuje i „twórczo” rozwija jego decyzje. Im bardziej przywódca opiera rządy na mobilizacji ideologicznej, osobistej lojalności i politycznych kampaniach, tym łatwiej uruchamia procesy, których później nie potrafi zatrzymać bez podważenia fundamentów własnej władzy.

Wielki Skok stanowi szczególnie dobry przykład tego mechanizmu. Mao Zedong potrafił narzucić całemu państwu radykalny program transformacji gospodarczej. Kiedy jednak zaczął dostrzegać katastrofalne skutki, zorientował się, że wydanie „rozsądniejszych” instrukcji nie wystarczy, aby zmienić zachowanie aparatu.

Nie wynika to wyłącznie z ignorancji lokalnych funkcjonariuszy. System nagradza gorliwość, karze sceptycyzm, promuje radykałów i eliminuje informację zwrotną. W takich warunkach apartczyk, który poprawnie realizuje absurdalną politykę, może mieć większe szanse na awans niż urzędnik, który dostrzega jej absurdalność i próbuje ograniczać straty. Kluczowa jest tu różnica między posłuszeństwem formalnym a skutecznością działania. Przywódca może wymóc to pierwsze przez terror, czystki i kontrolę kadr. Nie może jednak w ten sam sposób wyprodukować wiedzy rolniczej, sprawnego zarządzania ani trafnych informacji. Inna analogia to, że można komuś przystawić pistolet do głowy i kazać rąbać drzewo lub kopać rowy, ale nie można posadzić przed komputerem i powiedzieć, by był kreatywny.

—
Informacja o wykorzystaniu sztucznej inteligencji: Przy przygotowywaniu niniejszego artykułu wykorzystałem narzędzia sztucznej inteligencji do przeprowadzenia kwerendy w archiwum chińskiego dziennika „Renmin Ribao” („Dziennik Ludowy”) oraz sporządzenia streszczeń wybranych publikacji. Uzyskane fragmenty następnie zweryfikowałem i zredagowałem.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.