Nowy bombowiec z okazji G20?

TU22_JH7b

W 2002 roku wyciekły zdjęcia rosyjskiego bombowca Tu-22M3 na lotnisku gdzieś w ChRL – za nim stoi myśliwiec Xian JH-7. Wydawało się wtedy, że Pekin zdecyduje się na zakup od Moskwy licencji lub chociażby samych bombowców. Teraz wszystko wskazuje, że podjęto decyzję o stworzeniu własnego bombowca.

Media rządowe cytują dzisiaj wypowiedź Ma Xiaotian, dowódcy Lotnictwa ALW potwierdzającą, że ChRL prowadzi prace nad własnym bombowcem dalekiego zasięgu.

Jest to logiczny krok w programie modernizacji floty powietrznej. Oświadczenie ma jednak wymiar czysto polityczny. Pekin nie ma jeszcze nawet prototypu by go pokazać, ale rządzący ChRL chcą wysłać silny sygnał do innych przywódców przed rozpoczęciem w niedzielę szczytu G20 w Hangzhou.

Można to uznać za kolejny element straszenia społeczności międzynarodowej i zapewne zostanie tak odczytane. Jest to też przede wszystkim sygnał dla Moskwy. Wiele mówi się o strategicznym partnerstwie miedzy Rosją a ChRL, ale jest ono – moim zdaniem – mrzonką.

Owszem, mamy do czynienia z sojuszem taktycznym. Zwłaszcza wtedy, kiedy można zaszkodzić Zachodowi, ale równocześnie obydwie strony muszą bardzo uważać, żeby ich partner nie urósł zbyt wiele przy okazji.

Teraz przed rozpoczęciem, chyba najważniejszego szczytu politycznego roku, Pekin pragnie pokazać Moskwie, że nie potrzebuje już rosyjskich technologii militarnych. Dotychczasowy układ, w którym to ChRL wspomagał Rosję zakupami broni i surowców korzystając w zamian z rosyjskich kontaktów na świecie – zwłaszcza na Bliskim Wschodzi, się skończył. Pekin ma ambicje prowadzenia samodzielnej polityki na „dalekich frontach”.

Najpierw wybudowano pierwszą bazę ALW w Afryce, teraz Pekin wysyła żołnierzy do Syrii – w zeszłym miesiącu ogłoszono wysłanie misji szkoleniowej, która ma także pomóc wojskom rządowym Assada. Nie jest znany zakres pomocy ani nawet wielkość sił, jakie wysyła Pekin. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to gruntowna zmiana dotychczasowego paradygmatu działania.

Oficjalnie Rosjanie witają zaangażowanie Chińczyków, ale w rzeczywistości całe dotychczasowe partnerstwo ulega poważnemu przewartościowaniu.

Zobaczymy, jak przebiegnie spotkanie G20. Wbrew pozorom trzeba bardziej zwrócić uwagę na relację między gospodarzami a Putinem, niż inne konfiguracje, na których skupią się zapewne media.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s