vpg5dng

Kuleczka umieszczona na końcu długopisu, umożliwiająca równomierne rozprowadzanie tuszu nie wydaje się czymś specjalnym. W sumie większość z nas używa długopisów na co dzień i nie do końca zdaje sobie sprawę z faktu, jak precyzyjne jest to urządzenie.

W ChRL jest to też kwestia polityczna najwyższej wagi, a to z prostego powodu, iż gospodarka ChRL nie potrafi wyprodukować kulek do długopisów.

Kto by pomyślał? Okazuje się, że łatwiej zrobić atomówkę niż kulkę do długopisu. Też mnie to zaskoczyło, kiedy premier Le Keqiang wspomniał o tym przed rokiem. Dziwne, że nie napisałem o tym wtedy, ale całe szczęście dzisiaj historię przypomniała BBC.

Okazuje się, że mimo, iż spora część produkowanych na świecie długopisów jest składana w ChRL, to kulki do nich muszą być importowane zza granicy, głównie Japonii, Niemiec i Szwajcarii. Około 3000 (SIC!) producentów długopisów w ChRL wydaje corocznie na kulki prawie 17,3 miliona USD.

Dla Li Keqing słaba jakość chińskich kulek to symbol słabości rodzimego przemysłu. Po prostu nie daje on rady wyprodukować cienkiej stali odpowiedniej jakości, ani ukształtować idealnej kuli wielkości mniejszej niż 2 milimetry. Nic dziwnego, że partia rzuciła na front walki o kulkę do długopisu poważne siły i środki. Program stworzenia rodzimej kulki do długopisu wpisano także do rządowego programu rozwoju i innowacyjności „Made in China 2025”.

Teraz, jak donosi Dziennik Ludowy, pierwsza partia prawdziwie chińskich kulek została po pięciu latach badań wyprodukowana w Taiyuan Iron and Steel Co. Niestety zanim rozpocznie się masową produkcję potrzeba jeszcze przeprowadzić serię testów. Jednak, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to niedługo będziemy mieli prawdziwe kulki do długopisów z chińską charakterystyką, a w ciągu dwóch lat zostanie wstrzymany import kulek.

Widzę jeden problem. Większość długopisów korzysta z kulek wielkości 1 milimetra (zob. wideo poniżej). Cienkość pisanej linii ma też duże znaczenie przy pisaniu chińskich znaków. Sam zaczynając uczyć się pisać po chińsku korzystałem z żelowych cienkopisów 0,5 milimetra, a później przerzuciłem się na południowokoreańskie długopisy 0,38 milimetra. Dlatego wydaje mi się, że kulka 2,3 milimetra jest chyba bardziej sukcesem propagandowym niż rzeczywistą zmianą i po cichu nadal będzie się importować „obce” kulki.

Kulka do długopisu to tylko symbol, ale podobnie jest w wielu innych gałęziach przemysłu. Precyzyjne podzespoły są importowane z Japonii, Europy lub Tajwanu, tam też trafia lwia część zysków, ponieważ takie produkty wytwarzają największą wartość dodatnią. Miejscowy przemysł wciąż przede wszystkim oferuje tanią siłę roboczą (o to coraz trudniej) i zintegrowany geograficznie łańcuch produkcji (to wciąż duża zaleta ChRL).

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] i niezdolność lokalnych budowniczych do zatrzymania smrodu w kanalizacji. Jest to jeden z pozornie prostych problemów, które są w ChRL […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] kiedyś wpis poświęcony kulce do długopisu, a dokładnie problemowi gospodarki ChRL w wyprodukowaniu dobrej kulki do długopisu. Okazuje się, […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.