W wielkiej grze wewnątrzpartyjnej mianowanie na stanowisko w stolicy prowincji mówi więcej niż milion przemówień. Wang Gang, inżynier urodzony w 1971 r., dotychczas pełniący funkcję wiceministra transportu, został mianowany członkiem Stałego Komitetu KPCh prowincji Hebei oraz sekretarzem partii w Shijiazhuang. Nie jest to stanowisko w Zhongnanhai, samym sercu reżimu, ale droga tam zazwyczaj prowadzi właśnie przez prowincje a nie stanowiska w administracji rządowej.

Nagle znikąd pojawiło się plotka lub ostrożnie stawiane pytanie, czy Wang może być jednym z potencjalnych następców Xi Jinping podczas XXI Zjazdu Partii w 2027 r.?

Argument przemawiający za tym zaczyna się od jego wieku. W czasie kongresu Wang będzie miał 56 lat. W obliczu starzenia się chińskich przywódców wciąż niewielu jest wysokich rangą urzędników urodzonych w latach 70. Jeśli ma nastąpić awans nowego pokolenia, Wang ma odpowiedni profil. Jest młody, jak na partyjne standardy, ale jest też już doświadczony.

Posiada również ciekawy życiorys. Doktor inżynierii mechanicznej, pracował w Instytucie Technologii w Harbinie, zna się na administracji lokalnej, pełnił funkcję burmistrza i sekretarza partii w Qiqihar, wicegubernatora prowincji Heilongjiang, a następnie wiceministra w rządzie centralnym. Obecnie dołączył do najwyższego kierownictwa prowincji Hebei, otaczającej Pekin. Pasuje, gdyby partia faktycznie teraz szukała kandydata na przyszłego przywódcę.

Co więcej, nominacja ta nie dotyczy wyłącznie Shijiazhuang. Sam Komitet Centralny zatwierdził przyjęcie Wanga w skład Komitetu Partyjnego prowincji Hebei oraz jego stałego komitetu. Dzięki temu zyskuje on rzeczywistą władzę polityczną na szczeblu prowincjonalnym.

I tutaj zaczynają się schody. Przede wszystkim, Wang nie jest członkiem XX Komitetu Centralnego, ani nawet zastępcą członka. Co więcej, Zhang Chaochao, którego Wang zastąpił w Shijiazhuang, jest zastępcą członka Komitetu Centralnego. Aby więc Wang mógł bezpośrednio zastąpić Xi w 2027 r., musiałby przeskoczyć o kilka szczebli partyjnej drabiny. W praktyce to nie możliwe.

Kontrast ten widać na przykładzie kariery samego Xi Jinping. Xi został zastępcą członka KC w 1997 r., a pełnoprawnym członkiem w 2002 r., kiedy pełnił funkcję sekretarza partii w prowincji Zhejiang i następnie w Szanghaju. W 2007 r. awansował do Stałego Komitetu Biura Politycznego i w 2008 r. na stanowisko wiceprzewodniczącego ChRL. W 2010 r. na stanowisko wiceprzewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej, aby dopiero w 2012 r. objąć przywództwo w partii.

Wang natomiast nie ma podobnej pozycji. Nie jest członkiem Komitetu Centralnego, Biura Politycznego, pierwszym sekretarzem prowincji, ani szefem aparatu bezpieczeństwa czy wojskowego.

Przede wszystkim, nie ma żadnych wyraźnych publicznych dowodów na to, że Xi przygotowuje się do ustąpienia w 2027 r. Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje, że nie wyznaczono jeszcze żadnego wyraźnego następcy, a XXI Kongres może doprowadzić do czwartej kadencji Xi.

Wang Gang więc jest interesującą postacią, którą trzeba obserwować, ale nie jest jeszcze oczywistym następcą.

Natomiast moim zdaniem, jego nominację i towarzyszące jej plotki należy raczej traktować jak przysłowiowy balon próbny, którego Xi Jinping wypuścił, aby zobaczyć, jak aparat partyjny zareaguje. Oczywiście, gdyby podczas XXI Zjazdu Wang został awansowany do Komitetu Centralnego lub, co mniej prawdopodobne, do Biura Politycznego, to kwestia ta by nabrała większego znaczenia. Zostanie jednak namaszczonym na następcę Xi w 2027 r. byłoby niezwykłym skokiem w stosunku do jego obecnej pozycji w hierarchii. Nie… To Xi sprawdza lojalność towarzyszy.

Coś też czuję, że sam Wang Gang nie ma przed sobą świetlanej przyszłosci…

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.