Zdjęcia satelitarne z 25 września pokazują szybko postępujące prace nad pełnowymiarowym pasem startowym na Antelope Reef (dosłownie „Rafa Antylopy”) w archipelagu Paracelskim. Widoczne są zwały kruszywa i betonu, wyrównywanie terenu oraz ciężki sprzęt zagęszczający podłoże. Analitycy cytowani przez Reutersa szacują, że pas może zostać ukończony około połowy 2027 r. W ciągu mniej więcej roku Chiny przeobraziły wcześniej w dużej części zanurzoną rafę w jedną z największych sztucznych wysp, jakie stworzyły na Morzu Południowochińskim.
Pekin nie ogłosił oczywiście, że buduje bazę wojskową. Chińska infrastruktura na spornych obszarach zawsze ma niezwykłą zdolność do rozpoczynania życia jako „stacja meteorologiczna”, „ośrodek badań morskich” albo coś równie niewinnego. Później pojawiają się hangary, radary i rakiety. Na Antelope już wcześniej zbudowano głębokowodny port, długie nabrzeże i rozległą infrastrukturę lądową. Miejsca wystarcza na pas długości około 3 km, podobny do tych na największych chińskich bazach na wysepkach Spratly czy na Woody Island.
Znaczenie rafy wynika jednak mniej z jej rozmiaru niż położenie geograficzne. Antelope leży około 300 km od Sanyi na Hainanie, jednej z najważniejszych chińskich baz morskich, gdzie stacjonują atomowe okręty podwodne. Paracele tworzą więc pierwszą warstwę obrony przed siłami próbującymi podejść do Hainanu od południa i wschodu. W chińskiej koncepcji strategicznej Morze Południowochińskie może służyć jako swego rodzaju bastion dla SSBN, które dzięki coraz dalszemu zasięgowi rakiet nie muszą wypływać daleko na Pacyfik, aby pełnić funkcję odstraszania.
I tu zaczyna się właściwy problem. W zachodnich analizach Morze Południowochińskie i Cieśnina Tajwańska nadal często występują jako dwa teatry operacyjne. Jeden dotyczy sporów z Wietnamem i Filipinami, a drugi ewentualnej wojny o Tajwan. Chińskie przygotowania coraz mniej przejmują się tym podziałem. Antelope leży na zapleczu szlaków prowadzących z Hainan ku Cieśninie Luzon i zachodniemu Pacyfikowi. W czasie konfliktu wokół Tajwanu mogłaby wspierać lotnictwo patrolowe, rozpoznanie, działania przeciwokrętowe, logistykę oraz ochronę chińskich okrętów wychodzących z baz na Hainan. Reuters cytuje analityków, którzy wprost wskazują, że północne Morze Południowochińskie miałoby szczególne znaczenie w scenariuszu tajwańskim.
Antelope nie zmieni sama równowagi wojskowej. Pas startowy na rafie nadal jest nieruchomym celem, którego położenie można sprawdzić bez pomocy wywiadu. Sieć takich punktów zmienia jednak arytmetykę operacyjną. Daje więcej lotnisk zapasowych, sensorów, magazynów, portów i miejsc, z których można osłaniać ruch własnych sił. To jest być może najważniejsze zdanie całego projektu. Pekin nie musi zamieniać każdej rafy w niezatapialny lotniskowiec. Wystarczy, że zamieni wystarczająco wiele raf w logistyczne kamienie, prowadzące od chińskiego wybrzeża ku pierwszemu łańcuchowi wysp.
