POLECANY WPIS: Chiny, jakie chcesz widzieć

Richard McGregor opisuje w swojej książce „Partia” taką o to historię. W 1998 roku ówczesny premier ChRL, Zhu Rongji spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Georgem Bushem seniorem, który zapytał się, jak idzie program „prywatyzacji”. Ten zdziwiony odpowiedział, że w ChRL nie ma żadnej „prywatyzacji” tylko „korporyzacja” dużych przedsiębiorstw państwowych, co jest inną formą „realizacji własności państwowej”. Bush zareagował uśmiechem, szturchańcem i mrugnięciem oka oraz dodał: „wiemy, co jest grane”.*

Nie wiedzieli i Bush nie mógł być bardziej w błędzie. Nie potrafił ogarnąć, że kiedy cały świat się liberalizował i zmniejszał udział państwa, w ChRL konsolidowano kontrolę przy pomocy nowoczesnych metod zarządzania. A przecież Zhu Rongji powiedział mu wprost, co się dzieje. Ten nie chciał jednak tego przyjąć do wiadomości.

Bush padł także ofiarą własnych wyobrażeń. Czy też oczekiwań wobec Chin, iż powinny być takie, jakie sobie wyobraził. Niestety nie jest w tym odosobniony.

Największym problemem w pisaniu o Chinach, czy też o ChRL, jest fakt, że są tak dalekie i obce dla większości ludzi. Nawet we współczesnym świecie, każdy może mieć o nich własne, i jak najbardziej fałszywe wyobrażenia, których nie musi konfrontować z rzeczywistością. Co gorsza, dotyczy to też polityków i innych ludzi, którzy zajmują się Chinami mniej lub bardziej zawodowo.

Oczywiście każdy z nas ma z góry wyrobione opinie na praktycznie każdy temat – często sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy. Kiedy jednak w większości wypadków musimy zmienić nasze opinie w konformacji z rzeczywistością, to Chiny wciąż są dla większości jedynie skrytym we mgle obiektem fantazji. Niestety, tak jak już kiedyś pisałem na postrzeganie Chin wciąż rzutuje orientalizm.** Dotyka on także polityków i badaczy. Tych może nawet bardziej niż zwykłych ludzi.

W latach ’90 i w pierwszej dekadzie tego stulecia wielu sądziło, że ChRL dąży prostą, chociaż długą, drogą wytyczoną przez przemiany wschodnioazjatyckich tygrysów. Bogacąca się klasa średnia miała zażądać demokracji i rządów prawa. Przecież taki był scenariusz w Korei Południowej i na Tajwanie.

Niestety, nikt nie brał pod uwagę, że w ChRL klasa średnia zbudowała swoją pozycję na upośledzeniu i eksploatacji pracy przywiązanych do ziemi chłopów, tylko warunkowo zmienionych w migrujących robotników, a gwarantem układu była i jest partia komunistyczna. Każdy widział jak jest, ale większość wolała wierzyć w koniec historii.

Piszę o tym wszystkim, a właściwie przypominam wcześniejsze wpisy, ponieważ nadchodzące tygodnie będą obfitowały w szereg analiz, artykułów i „długich czytanek” poświęconym ChRL. Wszystko z okazji XIX Kongresu KPCh i braku oczekiwanych zmian (co samo w sobie będzie zmianą).

Radzę wszystkim podchodzić do tego wylewu tekstów z dozą zdroworozsądkowego sceptycyzmu. Prawda jest taka, że będziemy musieli długo czekać, zanim się dowiemy, co się naprawdę wydarzyło. Informacje zza Wielkiego Muru wypływają powoli i często krętymi drogami. W międzyczasie media, żądne „kontentu” tu i teraz, będą karmić nas papką.

* Mam tylko angielskie wydanie, więc w polskim tłumaczeniu może to być trochę inaczej.
** Co ciekawe orientalizm działa czasami w dwie strony.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s