1297756628133_ORIGINAL

Stany Zjednoczone (i Japonia) doprowadziły w końcu do podpisania układu o Partnerstwie Transpacyficznym (Trans-Pacific Partnership – TPP). Kurtuazyjnie poczekano na zakończenie oficjalnej wizyty Xi Jinping w Stanach Zjednoczonych aby uniknąć wrażenia, iż gość z Pekinu stracił twarz.

Waszyngton zawarł już porozumienia, bodajże 14, o wolnym handlu z 20 państwami. Co ciekawe z wyjątkiem Japonii, Brunei, Malezji, Nowej Zelandii oraz Wietnamu Stany Zjednoczone już mają porozumienia handlowe z pozostałymi sygnatariuszami TPP, a 95% obrotów handlowych z tą piątką przypada i tak na Japonię. Wielu może zatem zadać pytanie: czy na prawdę warto było się tak trudzić?

Trzeba zauważyć, że Japonia wykazywała wyjątkową determinację w doprowadzeniu do TPP, ale ani Waszyngtonowi, ani Tokio nie zależało na samym zwiększeniu wzajemnych związków gospodarczych. To można było osiągnąć w porozumieniu bilateralnym. Prawdziwym celem była budowa całego gospodarczego ekosystemu stymulującego wymianę gospodarczą niekoniecznie poszczególnych partnerów z samymi Stanami Zjednoczonymi lub nawet Japonią, ale ze sobą wzajemnie.

Ponieważ prawdziwy sens TPP tkwi w wykluczeniu z niego ChRL. Zniesienie barier handlowych między członkami przy równoczesnej ochronie przed potencjałem Pekinu ma – w zamyśle strategów z Tokio i Waszyngtonu – spowolnić lub nawet zamrozić ekspansję ChRL. Równocześnie ma związać dodatkowo ze sobą kraje regionu, które do tej pory łączył przede wszystkim tylko strach przed rozpychającym się łokciami Pekinem.

Rzeczywiście może to być baza dla politycznej organizacji regionalnej, ale wymaga to dużo pracy i dobrej woli ze strony wszystkich członków, a mówienie o sukcesie jest jeszcze dużo przedwczesne. Wydaje się, że mimowolnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i Japonii będzie w tym sama… ChRL. Przecież już za sukces TPP w dużym stopniu można „pogratulować” agresywnej polityce Pekinu.

Szkoda, że ta fascynująca rozgrywka strategiczna jest przykryta przez konflikt bliskowschodni.

Opublikował/a Michał Bogusz

10 Comments

  1. […] pisałem o Porozumieniu Transpacyficznym (TPP), a dzisiaj już kolejna odsłona „dramatu negocjacyjnego” dotycząca tym razem […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] prawem międzynarodowym. Amerykanie musieli też pokazać sojusznikom i potencjalnym sojusznikom z Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), że faktycznie są gotowi rzucić Pekinowi […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] Wymiana gospodarcza Wietnamu z ChRL jest owszem znaczna, ale nie jest dominująca. ChRL nawet nie jest największym inwestorem w Wietnamie. Obecnie dodatkowo na wzmocnienie pozycji Hanoi wpłynie jeszcze powołanie TPP. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  4. […] To kolejny ruch ze strony Waszyngtonu w budowie sojuszu opartego na dwóch filarach: sieci paktów militarno-politycznych wiążących państwa regionu ze Stanami Zjednoczonymi oraz wielostronnym pakcie ekonomicznym (TPP). […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  5. […] Samo spotkanie, jak i zbliżenie Dżakarty i Tokio, jest zarówno rezultatem „asertywnych” działań Pekinu, ale też logiczną konsekwencją TIP. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  6. […] razem nie twierdził też, że ChRL zaraz przystąpi do TPP, a samo porozumienie posłuży Pekinowi do zwiększenia niekorzystnej dla Waszyngtonu nierównowagi […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  7. […] Prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen potwierdziła, że kraj będzie starał się przystąpić do drugiej rundy negocjacji o Partnerstwie Transpacyficznym (TPP). […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  8. […] stwierdzając, że TPP nie ma sensu bez Stanów Zjednoczonych. To odpowiedź na sugestie, że TPP mogłoby wejść w życie bez Waszyngtonu. Takie hasło rzuciła próbnie Nowa Zelandia – […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  9. […] na Youtube, iż jego pierwszą decyzją jako prezydenta będzie wycofanie Stanów Zjednoczonych z TPP. Obawiam się, że radość wyborców Trumpa będzie jednak […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  10. […] zeszły czwartek media obiegła sensacyjna wiadomość, iż Donald Trump ma zamiar wrócić do Partnerstwa Transpacyficznego (TTP). Niestety ani nie jest to nic nowego, ani nawet nie ma decyzji o powrocie Stanów Zjednoczonych do […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.