Spór o Płaskowyż Doklam – wojna wisi w powietrzu?

Zaostrza się sytuacja na granicy ChRL z Indiami i Bhutanem. Zaczyna to powoli przypominać konflikt z 1962 roku. Podobnie jak w przeszłości wszystko zaczęło się od budowy drogi przez ALW, tym razem na spornym terenie na płaskowyżu Doklam (chin. Donglang).

Płaskowyż należy do Bhutanu, ale jak w wielu innych przypadkach Pekin rości sobie do niego pretensje na podstawie starożytnych przekazów i nieścisłego porozumienia z Brytyjczykami z 1890 roku. W rzeczywistości chodzi o krytyczne znaczenie tego niewielkiego regionu.

Doklam stanowi najlepszą drogę do doliny Chumbi. Sama dolina stanowi już część Tybetu (pod okupacją ChRL od 1950 roku), ale znajduje się w południowym dziale wodnym Himalajów oraz stanowi wrota do Korytarza Siliguri, który łączy siedem wschodnich stanów Indii z resztą kraju.

Przejęcie pełnej kontroli nad płaskowyżem Doklam i rozbudowa drogi prowadzącej tutaj do Doliny Chumbi umożliwi ALW zgromadzenie sił w dolinie i stworzenie realnego zagrożenia dla korytarza, który w najwęższym miejscu ma 20 km.

Gwoli ścisłości trzeba też zaznaczyć, że dolina Chumbi i płaskowyż Doklam stanowią też drogę w drugą stronę, co zostało przećwiczone w czasie brytyjskiej inwazji Tybetu w 1904 roku.

W tej chwili mamy do czynienia z równowagą sił. Doklam jest rękach Bhutanu (i Indii), a Chumbi ChRL.

Indie nie mogą pozwolić na przejęcie kontroli przez ChRL nad Doklam, ponieważ w ten sposób Pekin mógłby zawiesić nad całym korytarzem Siliguri miecz Demoklesa. New Delhi także jest sojusznikiem i gwarantem granic Bhutanu, a brak reakcji spowodowałby poważny uszczerbek na pozycji regionalnej, ale też globalnej Indii.

Co się właściwie wydarzyło?

Żołnierze ALW zaczęli kilka dni temu rozbudowę lokalnej drogi i wraz z ciężkim sprzętem budowlanym wkroczyli na płaskowyż Doklam. Na granicy zniszczyli dwa umocnione stanowiska obronne Bhutańczyków, którzy się wycofali. Kiedy jednak posunęli się w głąb, to zastali na miejscu nie tylko bhutańskich Żołnierzy, ale też oddziały indyjskie, które zostały wezwane na pomoc. Nastąpił impas.

Do tej pory nie padły strzały, doszło tylko do przepychanek, ale obydwie strony (bhutańska armia liczy tylko osiem tysięcy żołnierzy i się nie liczy w sporze) ściągają posiłki i ciężki sprzęt bojowy. Wiele wskazuje, że ALW nie spodziewała się oporu. Prawdopodobnie oczekiwano, że bhutańscy żołnierze wycofają się z całego regionu bez walki. Ich opór i szybka reakcja Indii są całkowitym zaskoczeniem.

Widać, że ktoś w Pekinie nie przemyślał do końca sprawy. Wydaje się, że celem Pekinu było nie tylko zdobycie przewagi strategicznej w terenie nad Indiami, ale też zmuszenie Bhutanu do zmiany sojuszy – podobnie jak to miało miejsce w wypadku Nepalu. Na dzień dzisiejszy obydwa państwa nawet nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, ale są w kontakcie poprzez swoje placówki w New Delhi.

Możliwe jest też (wątpię), iż jest to blamaż lokalnych sił ALW, a Pekin teraz nie może się wycofać bez utraty twarzy.

ChRL idzie na razie va banque, żądając ustami swojego ambasadora od New Delhi „bezwarunkowego wycofania wszystkich sił” aby zachować pokój.

Zobaczymy, jak będzie się rozwijać sytuacja, ale nie jest to pierwsza tego typu utarczka graniczna między Indiami a ChRL i nie licząc mniejszej wojny w 1967 roku (ta, delikatnie mówiąc nie była już takim sukcesem ChRL jak w 1962) sprawy do tej pory rozchodziły się po kościach.

Niestety, tego typu sytuacje lubią się jednak wymykać spod kontroli, dlatego nie można wykluczyć przelewu krwi.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Spór o Płaskowyż Doklam – wojna wisi w powietrzu?

  1. Pingback: Indie – ChRL: mecz na symbole | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  2. Pingback: Xinhua: „Siedem grzechów Indii” | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  3. Pingback: Nieopłacalna wojna? | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  4. Pingback: Weteran wojny z Wietnamem na czele sztabu generalnego ALW | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  5. Pingback: Indie mają być gotowe do równoczesnej wojny z ChRL i Pakistanem | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  6. Pingback: Rakietą Kima Pekin celuje w Tokio i New Delhi | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s